Dziś przedstawiamy jedną z bardziej niezwykłych nagród i motywacji psa – nagrodę środowiskową. Aby skutecznie „współpracować” ze środowiskiem, trzeba nie lada kreatywności i uwagi. Czym jest nagroda środowiskowa, jak działa i jak wykorzystać ją na korzyść własną i psa?

Jak działa nagroda środowiskowa?

Nauka ma miejsce w każdej chwili, gdy zwierzę nie śpi. W każdej chwili pewnie zachowania zostają wzmocnione jako korzystne, inne wygasają jako nieprzynoszące korzyści. Trening to nie tylko zaplanowane działanie, wykonywane w konkretnym czasie i miejscu. Aby skuteczniej pokazywać psu, co jest pożądane a co niekoniecznie (oraz co można zrobić zamiast tego), warto umiejętnie rozpoznać jego motywacje i chęci. Następnie pozostaje wykorzystać je w roli nagród

Nagrodę środowiskową można bardzo prosto określić jako umożliwienie psu wykonania czynności, na której wykonaniu bardzo mu zależy. Często w danym momencie ma większą moc niż smakołyk, zabawa czy nagroda socjalna (pochwały). Psu może zależeć w konkretnym momencie na wyjściu na spacer, wskoczeniu na drzewo, pogonieniu wiewiórki, kopaniu dołków w ziemi, węszeniu za zwierzyną w krzakach, eksplorowaniu…

Gdy stosujemy dobrze wybraną nagrodę najsilniej wzmacnia się zachowanie, które wystąpiło tuż przed nagrodą. Dobrze zastosowana nagroda środowiskowa jest więc błyskawiczna i bardzo skuteczna.

Istnieją psy, dla których motywacja środowiskowa jest dominująca. Nieszczególnie interesują się jedzeniem, zabawą z przewodnikiem, a kontakt socjalny raczej tolerują niż lubią. Dla większości nagroda środowiskowa jest wspaniałym dodatkiem.

Umiejętne wykorzystanie okazji

Czasem nagroda środowiskowa bywa trudna w zastosowaniu. Za dobry przykład może służyć silna motywacja do pogoni za zwierzyną. Nagradzanie psa możliwością pogonienia sarny nie jest najlepszym pomysłem.  W takiej sytuacji warto wykazać się kreatywnością i spróbować zapewnić psu nagrodę zbliżoną do tego, na czym mu zależało – na przykład odbiec, potrząsając szarpakiem z owczej wełny a potem pobawić się nim z psem. Można też rzucić jedzenie tak, by poturlało się po ziemi i wymagało “upolowania”.

Nagroda środowiskowa wymaga pewnej dozy kontroli nad psem. W wielu przypadkach wystarczy trenowanie na lince, zamiast z psem puszczonym luzem.

Niektórzy przewodnicy, którzy nauczyli się rozpoznawać, na czym właściwie zależy ich psom, miewają tendencje do nadmiernej kontroli i wygórowanych wymagań. Nie tędy droga – nie chodzi o to, by pies nie mógł podjąć żadnego przyjemnego działania, zanim na nie nie „zasłuży”.

Bardzo duże pobudzenie związane z silną potrzebą sprawia, że pies nie szuka nowych dróg do osiągnięcia celu, tylko powtarza strategie, które zadziałały w przeszłości, często ze zdwojoną siłą. Przykład? Pies, który od 8 godzin nie był na dworze, a wcześniej miał w zwyczaju rzucać się na drzwi przed wyjściem, nie poczeka spokojnie, aż je otworzymy. To ponad jego siły, a wymaganie tego będzie niesprawiedliwością. Trzeba zacząć od umożliwienia mu załatwienia potrzeb, a spokojne przechodzenie przez drzwi ćwiczyć, gdy pies będzie czuł mniejsze parcie na pęcherz. Nagroda środowiskowa nie polega więc na odcinaniu psu dostępu do wszystkiego co lubi i potrzebuje (eksploracja, zachowania łowieckie, ruch) po to, by później mu to wydzielać.

Kiedy środowisko nagradza samo

Niestety, nie zawsze środowisko „współpracuje” z przewodnikiem psa. Zaczynając swoją przygodę z nagradzaniem środowiskowym warto więc pamiętać o zjawisku samonagradzania. Jeśli psiak mocno ciągnie smycz, żeby powąchać krzaczek, a człowiek pozwala się do tego krzaczka dociągnąć, w mózgu psa powstaje połączenie: „ciągnięcie na smyczy umożliwiło mi zaspokojenie potrzeby węszenia – ciągnięcie na smyczy jest skuteczne”. Psy poddane zbyt dużej presji w trakcie szkolenia lub znudzone „nietrakcyjną ofertą” zwracają się do środowiska, które hojnie wydziela im zastępcze nagrody. Mogą to być patyki do gryzienia, ziemia do kopania, trawa do węszenia…

Warto informować psa, które zachowania są pożądane i nie pozostawiać go samemu sobie. Zapewnić odpowiedni poziom motywacji do przebywania przy przewodniku, a jeśli trzeba, uniemożliwić samonagradzanie w łagodny ale skuteczny sposób (np. przytrzymując smycz lub odchodząc z konkretnego miejsca).

Celem szkolenia psa jest zbudowanie więzi z człowiekiem, ale też rozwój kreatywności, zaradności, otwartości na świat. Dążymy do psa, który korzysta z życia i jest szczęśliwy, a jego opiekun pozostaje spokojny i czuje się bezpiecznie.

Opracowanie: Lu Śmigaruk