Kwarantanna przewróciła do góry nogami nie tylko ludzki świat. Namieszała też w rzeczywistości znanej naszym psom. Jak sobie z tym poradzić?

Sytuacja, w której się znajdujemy jest nietypowa nie tylko dla nas, ludzi. Rozkład dnia, jaki znały nasze psy i w którym do tej pory funkcjonowały, w wielu przypadkach drastycznie się zmienił. Wyraźnie widać jednak, że wielu psich przewodników pamięta teraz o swoich psach i ich komforcie, starając się możliwie umilić im czas odizolowania od świata. Z drugiej strony, nie brakuje memów i historii o tym, jak bardzo psy cieszą się z nagłej obecności ludzi w domu. Warto przyjrzeć się bliżej tej kwestii – czy na pewno nasze stałe towarzystwo i zmiana codziennych rytuałów są dla psa tak korzystne?

Dlaczego to miałby być problem?

Zacznijmy od tego, dlaczego nasza nagła obecność w domu przez cały dzień mogłaby stać się źródłem problemów dla psa. Większość psów mieszkających z ludźmi spędza w tygodniu kilka godzin w samotności. To rutyna, którą psy gorzej lub lepiej akceptują. Nagłe towarzystwo i uwaga ludzi przez cały dzień, tydzień po tygodniu, są drastyczną zmianą rutyny. A to mocno chwieje psim poczuciem bezpieczeństwa. Psy są wspaniałymi zwierzętami, ale niezbyt dobrze tolerują zmiany. Lubią powtarzalny rytm, który układa im świat i zapewnia przewidywalność.

Z naszą obecnością w domu przez cały dzień wiąże się o wiele częstsze zwracanie uwagi na psa, spacery (bo można z nim spacerować), przebywanie obok siebie, głaskanie, mówienie do psa i organizowanie mu nowych aktywności. Jeśli w domu przebywa więcej osób, w tym dzieci, może być naprawdę trudno o chwilę spokoju i ciszy.

Taki okres stałej obecności ludzkich mieszkańców może zachwiać procesem przyzwyczajania psa do izolacji. Nawet psy, które do tej pory nie przejawiały żadnego niepokoju związanego z przebywaniem samemu w domu mogą stać się zaniepokojone, gdy po takiej przerwie zostaną zupełnie same na kilka godzin.

Wszystko, co robimy teraz z psem i dla psa, robimy w dobrej wierze. Chcemy by jak najlepiej przetrwał ten dziwny czas i czuł się bezpieczny. Jak zapewnić psu mądrą opiekę w czasie izolacji i jak zminimalizować ryzyko problemów?

Zaspokajaj potrzeby – z głową!

Podstawą działania, jak zawsze, powinno być zaspokojenie wszystkich psich potrzeb – zarówno elastycznych jak i nieelastycznych. Zaspokajając psie potrzeby w obecnej sytuacji, łatwo jest wpaść w pułapkę „więcej, lepiej, częściej”. Zewsząd zalewają nas podpowiedzi, jak poradzić sobie z psią nudą w okresie kwarantanny (przymusowej lub ogólnonarodowej). Padają bardzo dobre i mądre propozycje: między innymi wprowadzenie zabaw węchowych, interaktywnego karmienia, nauka sztuczek, przygotowywanie prostych zabawek interaktywnych i stymulujących intelekt. Wszystko to warto i należy robić z psem!

W próbach uwzględnienia wszelkich podpowiedzi i wskazówek nie powinniśmy jednak tracić głowy. Pamiętajmy – im mniej zmieni się teraz tryb życia naszego psa, tym lepiej dla niego. Powinnyśmy zacząć od zadania sobie prostego pytania o to, jak wyglądał tryb życia naszego psa przed tym, jak utknęliśmy w domach. Czy cały dzień co chwilę bawił się, rozwiązywał zagadki, węszył, wychodził na osiem krótkich spacerów, uczestniczył w dwóch sesjach szkoleniowych? To mało prawdopodobne. Jeśli wcześniej tryb jego życia był unormowany a potrzeby zaspokojone, nasza stała obecność w domu nie jest powodem do drastycznych zmian.

Wprowadzanie nadmiernej aktywności i wielu nowych atrakcji, stałe zaczepianie psa i próby zabicia jego nudy przeszkadzają mu w odpoczynku. Odbierają poczucie stabilności i rutynę. Wytrącają ze stałego, znanego psu rytmu. Pies musi spać i odpoczywać, potrzebuje też momentów ciszy i spokoju. Warto zadbać o to, by radio czy telewizor nie grały cały czas, lub by znudzeni domownicy w każdym wieku nie zakłócali psu odpoczynku.

Oczywiście nie chodzi o to, by nie wprowadzać żadnych dodatkowych aktywności. Bardzo pozytywnym zjawiskiem jest wzrost popularności zabaw węchowych wśród psich przewodników, pożytkowanie psiej energii przez trening pozytywny czy poświęcanie czasu na kształcenie się i zdobywanie nowej wiedzy o psach. Wszystko to warto robić, jednak dbając o równowagę i nie zaburzając drastycznie dotychczasowej rutyny.

Zaburzenia separacyjne a ludzie na home office

Wiele psów boryka się lub borykało w przeszłości z zaburzeniami separacyjnymi. Rozłąka z człowiekiem jest lub była dla nich bardzo trudna. Opiekunowie, którym udało się przejść przez proces terapii behawioralnej słusznie niepokoją się teraz o możliwy nawrót tych problemów. Nie jest też powiedziane, że pies, który nigdy nie miał problemów z separacją nie zacznie ich przejawiać, gdy wrócimy do pracy. Na szczęście nie jesteśmy skazani na bierne czekanie, aż pies znów zacznie bać się samotności.

Jak zapobiegać takiemu rozwojowi sytuacji?

  • Im mniej zmieni się rutyna dnia, tym lepiej dla psa – nie będzie musiał przeżywać dwóch drastycznych zmian.
  • Jeśli nie ma możliwości pozostawienia psa samego choćby na 15 minut dziennie, warto zostawiać go w oddzielnym pokoju na czas swojej pracy (przyda się tutaj dobry trening klatkowy, zabawki do wylizywania czy gryzaki, jeśli pies niepokoi się w izolacji – nie chodzi o to, by zamknąć go i ignorować jego niepokój!).
  • Warto zapewniać psu w domu momenty ciszy bez grającej muzyki, włączonego telewizora, głośnych ludzkich rozmów.
  • Nie powinniśmy traktować psa jak rozrywki dla nas samych lub pretekstu dla przerwy od pracy – ciągłe głaskanie, zabawy, zaczepianie, skupienie na psie i przebywanie koło niego wprowadza w jego życiu chaos (a za jakiś czas znów będzie spędzał kilka godzin całkiem sam).

Najlepszym wyjściem w obecnej sytuacji jest mądre i limitowane udostępnianie psu swojej uwagi i towarzystwa. W czasie gdy mu jesteśmy skupieni na swoich codziennych obowiązkach, warto dać psu gryzak czy KONG w osobnym pokoju. W przypadku towarzyskich psów będzie się to być może wiązało z koniecznością zignorowania psich zaczepek. Dla dobra psa i jego samopoczucia lepiej jest wyznaczyć dwa czy trzy dłuższe okresy w ciągu dnia, gdy będziemy całkowicie do jego dyspozycji. To czas na spokojną zabawę w szukanie czy przeciąganie, trening umysłowy, węchówki, relaksacyjny masaż lub po prostu uważne bycie z psem, leżenie z nim na kanapie.

Wychowywanie szczeniaka

Osobne zagadnienie i niemałe wyzwanie stanowi wychowanie szczeniaka w obecnej sytuacji. Utrudniona jest przede wszystkim nauka separacji, ale też habituacja i pokazywanie psu otaczającego nas świata. Warto podejść do tego z głową, bo niestety, młody wiek psa i szansa na przekazanie mu wielu pozytywnych umiejętności nie zresetują się, gdy świat powróci do normalnego biegu.

Dużym błędem, który może odcisnąć swoje negatywne piętno na młodym psiaku, jest towarzyszenie mu cały czas i nieustanne zaabsorbowanie aktywnością z jego udziałem. Zachęca do tego większa ilość wolnego czasu. Oczywiście, trzeba się bawić z psim dzieckiem, zapewniać mu zajęcia, uczyć pierwszych komend czy oswajać z dotykiem. Jednak poza tym należy też nauczyć psa odpoczywania bez towarzystwa człowieka. Dobrą praktyką jest stopniowe zostawianie psiaka w drugim pokoju z czymś, co go zajmie – najlepiej gryzakiem „na dłużej”. Podobnie jak starszemu psu, trzeba mu wyznaczyć granice, nie reagować pełną uwagą na każdą zaczepkę i nie być psim wodzirejem na pełen etat i całą dobę.

Jak najbardziej należy też pokazywać małemu psu świat, na tyle, na ile jest to możliwe. Wprawdzie nie odwiedzi z nami wielu znajomych i kawiarni, nie nauczy się jak reagować na wizyty gości. jednak może zobaczyć jak wygląda ruch uliczny, rzeka lub staw, przechodnie na ulicy. W tak młodym wieku potrzebuje poznawać świat i nabierać poczucia bezpieczeństwa wobec różnych sytuacji i obiektów.

Adopcja psa w dobie kwarantanny?

Trudną kwestię stanowi także decyzja o adopcji psa w tym szczególnym okresie. Warto solidnie ją przemyśleć. Może się wydawać, że ten moment, gdy jesteśmy ciągle w domach i dysponujemy czasem, to najlepszy możliwy moment na przygarnięcie psa. Niestety, to nie zawsze dobry plan. Po adopcji psa pojawia się najczęściej temat przyzwyczajania go do pozostawania samemu w domu. W obecnej sytuacji taka nauka będzie mocno utrudniona. Pies może zbudować swoje poczucie bezpieczeństwa w nowym domu na gruncie stałej obecności człowieka… co stanie się, gdy z dnia na dzień wrócimy do pracy?

Może się też okazać, że przeliczyliśmy się podejmując tę decyzję i po powrocie do pracy w naszym życiu wcale nie zostanie wiele miejsca na prawidłową opiekę nad psem. Adopcja w tej chwili może być dobrą decyzją, ale pod warunkiem, że zostanie podjęta naprawdę świadomie, a działania po niej przemyślane. Warto skonsultować taką decyzję ze specjalistą, na przykład podczas konsultacji behawiorystycznych online. Możemy dzięki temu zyskać psiego kompana, który przetrwa z nami trudne chwile i zostanie na wiele pięknych, wspólnych lat.

Opracowanie: Lu Śmigaruk